Strona dla studio fotograficznego

Dla klienta – banalny w obsłudze CMS. Dla mnie – banalne we wdrożeniu animacje na stronie. Przedstawiam stronę studio Foodoo na Webflow!

Projekt:

Agata Polasik

Developing:

Jakub Skaza

Technologia:

Webflow

Zlecenie to – tworzone we współpracy z projektantką Agatą Polasik – przybliżyło mi całą moc biblioteki komponentów Relume dla Webflow, a także Webflołowego „frameworku” czy też konwencji nazywania klas Client First. Obydwa stanowią potężne narzędzia projektowo-developerskie, znacznie usprawniające współpracę projektanta i deva, jak również samo utrzymanie strony w przyszłości (bardzo logiczne i reużywalne nazwy klas).

Co ciekawe, na godzinę przed premierą strony, miałem okazję przekonać się na własnej skórze, jak ważny jest mindfullness w pracy developera. Front-end to szalenie szeroki zakres wiedzy do przyswojenia i nie ma możliwości, żeby zawsze wszystko wiedzieć. A to było w czasach tuż przed GPT. Gdzie informacje trzeba było wyszukiwać na Google/YouTube. Coś się popsuło w pewnej funkcjonalności, a Foodoo już zapowiedziało na social mediach, że za godzinę ma miejsce premiera nowej strony. Poziom stresu sięgnął sufitu. W chwili przytomności, po wzięciu kilku głębszych wdechów, stwierdziłem, że nie mogę wpaść w panikę. Postanowiłem wprowadzić się w stan umysłu taki, jak gdyby problem już został rozwiązany. Jak gdybym świadomością robił pewien przeskok w czasoprzestrzeni. Kilka minut później, w spokoju i skupieniu, usłyszałem na samym końcu tutoriala na YouTube krótką informację o tym, jak rozwiązać mój problem. Informację, której z jakiegoś powodu wcześniej nie dosłyszałem, w panice przesłuchując kolejne instruktarze – bo i łatwo było ją przeoczyć. To była cenna i niesłychanie ciekawa lekcja – nie tylko front-end developingu, ale też duchowości.

Responsywność

Strona posiada 4 breakpointy: duży monitor, laptop, tablet i telefon

Szerszy obszar layoutu:

Zapraszam do mail-artu!

Media społecznościowe to kiepskie miejsce dla osób twórczych, prawda? Dobrze to znam. Algorytmy nie rozpieszczają tych, którzy tworzą treści bardziej ambitne. Zapraszam do newslettera, w którym każdy mail jest formą ekspresji artystycznej na poziomie formy i treści lub odsyłaczem do moich najnowszych działań projektowych, ulicznych, poetyckich. Nie częściej niż raz na miesiąc. Dziękuję!