
Skrzywdzący to zderzenie słów “skrzywdzony” i “krzywdzący”. Jego brzmienie może również kojarzyć się ze słowem “niechcący”.
Każde pokolenie jest z czymś kojarzone z perspektywy czasu; czymś zapisuje się w historii. Pokolenia naszych rodziców i dziadków już zawsze będą kojarzone z obaleniem komunizmu w Europie Wschodniej.
Nasze pokolenia – jestem przekonany – zapiszą się w historii jako pierwsze, które sprawiły, że zdrowie psychiczne przestało być tematem tabu. Że rozmawia się o tym otwarcie. Jako pierwsze, które odkryły w całej swej głębi mechanizmy pokoleniowych klątw i mechanizmów dziedziczenia biedy i patologii. Nasze pokolenia są pierwszymi w historii ludzkości, które bardzo serio potraktowały ideę, iż człowiek – używając odpowiednich technik – jest w stanie zmienić swoje nawyki, sposób myślenia, a nawet swoją osobowość. Że nie jest więźniem w swojej własnej głowie, na całe życie.
Co więcej, nasze pokolenia faktycznie do pewnego stopnia zerwały z dysfunkcyjnymi stylami życia naszych rodziców. Do niedawna pili wszyscy, pili wszędzie i pili dużo. Cały PRL był spowity oparami alkoholu etylowego. Widok zataczającego się mężczyzny w biały dzień i rzygowin na chodniku w poniedziałek rano w centrum, był normalną częścią krajobrazu.
Dla nas picie nie jest już nieodłączną częścią życia – całe mnóstwo młodych ludzi wybiera trzeźwe, szczęśliwe i ambitne życie. Całe mnóstwo młodych rodziców próbuje stosować inne metody wychowawcze, niż napierdalanie dziecka paskiem od spodni.
Ta jedna rzecz jest niesłychanie doniosłym początkiem wielkiej rewolucji. Rewolucji, która stworzy nowego człowieka. Samoświadomego, przytomnego, mającego poczucie sprawczości i odpowiedzialności, kochającego samego siebie i swoje doświadczenie.
My już zapisaliśmy się kolektywnym wysiłkiem na łamach przyszłych podręczników historii – albowiem nawet one w przyszłości będą inne! One nie będą jedynie o bitwach i władcach, ale również o historii rozwoju ludzkiej świadomości.
Prometejska pochodnia jest i będzie przekazywana dalej.