Strona clickheretosavetheworld.com to eksperymentalny projekt webowy, stworzony przez projektanta Paula Botwida. Jest to zgryźliwy i zabawny komentarz dotyczący niepotrzebnego skomplikowania wielu internetowych interfejsów. Tytuł strony w języku angielskim niesie w sobie zabawną dwuznaczność, gdyż słowo „save” oznacza zarówno „zapisać” jak i „uratować/ocalić”.
Transkrypcja fragmentu strony
Po wejściu na stronę wita nas ekran z małym napisem „Kliknij tutaj by uratować świat”.
Po kliknięciu w niego dostajemy potwierdzenie: saved/uratowany.
A jednak słowo to zdaje się być klikalne. A zatem klikamy.
Strona odpowiada nam:
Cóż, to było łatwe.
Możesz już sobie pójść.
Serio.
Przestań klikać.
Wykonałeś swoją robotę.
Teraz zostaw mnie w spokoju.
Wracaj na Facebooka.
Albo Twittera.
Gdziekolwiek.
Snapchat?
Pasek adresowy jest tam na górze.
Uparciuch.
Spróbujmy zatem czegoś innego.
Po kolejnym kliknięciu ukazuje nam się powiadomienie, zachęcające do przeniesienia się na Facebook. Gdy jednak klikniemy przycisk obok, czyli Cancel, dostajemy komunikat:
Gratuluję, właśnie dostałeś wirusa!
Pobieram informacje bankowe…
Kradnę Twoją tożsamość…
Kupuję dziwne rzeczy na Ebayu.
Ok ok, masz mnie
Tak naprawdę nie uratowałeś świata
To wszystko było kłamstwem
I tak nic nie pomożesz
Jak tylko pokaże ci to:
DONATE
PLEASE DONATE!
DONATE NOW!
DAJ MI SWOJE PIENIĄDZE!
będziesz uciekał w podskokach
Prawda?
Nie?
Oh
Rozumiem
Jesteś jednym z tych dobrych
Nie cofasz się na widok przycisku DONATE
przypominając sobie nagle, że masz ważną robotę do zrobienia.
Strona droczy się z nami w ten sposób przez następnych kilka minut. Jak długo? Przyznam, że nie wiem. Ja wymiękłem, gdy kazała mi odgadnąć co zobaczyłem na rozlanej plamie atramentu, niczym z psychologicznego testu Rorschacha.
Ciekawy Internet z dala od algorytmów i wyścigu o ludzką atencje
To z pewnością jeden z bardziej kreatywnych przykładów net-artu z jakimi miałem przyjemność się spotkać. „Uparciuchów” i dobrych samarytan zachęcam do dojścia na sam kres interakcji ze stroną.
Całą resztę zachęcam do zasubskrybowania mojego kanału lub obserwowania mojego bloga, by w serii Kurator WWW dostawać info o ciekawych miejscach w Internecie. Miejscach nie mających nic wspólnego z mediami społecznościowymi lub wielkimi portalami. Miejscach kreatywnej wolności, tworzonych przez ludzi dla ludzi.
Kurator WWW to autorska selekcja najciekawszych koncepcyjnie i projektowo stron internetowych. Stron tworzonych przez ludzi dla ludzi, jako forma satyry, społecznego komentarza lub ekspresji artystycznej. Jej misją jest popularyzowanie net-artu, a także kultywowanie etosu starego Internetu – etosu prawdziwie oddolnej Sieci.